Być Motylkiem...***.*.*.*.

Być Motylkiem...***.*.*.*.
;)

wtorek, 21 lutego 2012

Powracam,

Oto jestem , długo nie pisałam  od czasu gdy mama przyłapała mnie na tabletkach przeczyszczających xd Musiałam jeść i jeść i jestem grubsza w sumie przytyłam z 48 ważę teraz 51 tak dużo nie  przytyłam ale wszystko poszło tylko w   nogi i na prawdę widać ze przytyłam i to dużo ,niektórzy mi to nawet  mówili ehh : ( straszne ale  chociaż teraz mam się z czego odchudzać do 44 kg ; ] mama mnie w ciągle kontroluje ale muszę się wymigiwać jakoś .Ale nie  pora o tym gadać ważne że wróciłam  pierwsze się poddałam  odeszłam ,  ale  nie mogę tak żyć bez tego wszystkiego jest cudowne ehh tak się ciesze że znów jestem motylkiem tak jak mój cudny motylek maria którą zwiem ragona jest kochana to dzięki niej  pisze tą notkę oczywiście tez pozdrawiam inne motylki  ; * są też kofane . Ahh moja Ragona zawsze   zrozumiee ; * jest cudna  , dzięki niej żyje hehe ii taa notka jest z dedykacją dla niej ; * Na pewnoo nam sie udaaa ! na 100 % wierze w nas ! wieże w cb !

Nikt nam nie przeszkodzi ; * Cel - Osiągniemy !!

1 komentarz:

  1. Dziękuję za te miłe słowa :*;*
    jesteś kochana ;-)
    ja też w nas wierzę bardzo mocno ale najbardziej w Ciebie bo to ty już tak dużo osiągnęłaś i to ty masz tyle siły , motywacji. A ja ??? szkoda gadać..;/
    tak wiele dla mnie znaczyszz.. :* hehee
    Wierzę w Ciebie !
    jesteś najlepsza.
    3 MAj się :*
    twoja Ragona heh ;^^

    OdpowiedzUsuń