Być Motylkiem...***.*.*.*.

Być Motylkiem...***.*.*.*.
;)

czwartek, 29 grudnia 2011

Alfabet Any ; *

A-anoreksja-moja królowa
B-bezsilnośc-wkrada się w życie...
C-chudnięcie-im więcej tym lepiej
D-doskonałość-zawsze daleka
E-ED-zaburzenia łaknienia
F-figura-wciąż nie ta upragniona
G-głodówka-szczyty wytrzymałości...
H-hamowanie głodu-tabletkami
I-izolacja-tylko ja i ana
J-jedzienie-zabronione!
K-kalorie-obsesja liczenia
L-lustro-odbicie sprawia rozpacz
M-męczarnie-katowanie się ćwiczeniami
N-nałóg-nie do zwyciężenia
O-osamotnienie-przeciez nikt nie zrozumie
P-pragnienie-bycia idealną
R-ratunek-ale po co...?
S-satysfakcja-jest cudowna!
T-thinspiracje-pomagają
U-ukrywanie niejedzenia-ciągły stres
W-ważenie się-chwilia niepewności
Z-zero-wymarzona waga











poniedziałek, 26 grudnia 2011

EEhh..Nareszcie po świętach ! no prawiee...Ciągłe obżarstwo  jedzenie i jedzenie  to dla mniee  typowie. Przez te głupie święta z 47 kg zrobiło sie 50 kg przytyłam aż 3 kg choleraaa !! Tego juz zawielee trzeba wziąść sie w grarść ! ehh chociaż takk trudnoo bym mogła żreć ,żreć i żreć katastrofa....
Ale dzisiaj naszczęście wszystko poszło dobrze zjadłam jedno jabko naszczęście po miałam pochłonąć całee dużoo kalorycznee ciastkoo mojej cioci  uff...



poniedziałek, 19 grudnia 2011

ahh.;(

I znowu nic nic nie wyszło w szkole skusiłam się na dwa ciastka takiee dużee ponieważ sprzedaja dużee wiem miałam ich niebrać alee pomyslałaam ze sobie odpuszce przeciez i tak niedługo wigilia i tak będe musiała sie nażreć ;( i zacznee wszystko od nowa od wigilii ale sie myliłam terazz jestem taka najedzona tymi ciastakimii żee ..tak bardzo chceee czuc głód uzalezniłam sie od niego..tak bardzo chce go poczućc ..;( wtedy wiem że chudnee wtedyy czuje sie dumna z siebie wtedyy..jestem szczęśliwa  chyba będe musiała zwymiotowac..bo juz tak nie mogee i wogulee mam takie wyżuty sumienia głupia krowa !! ze mnie..;(




Ehh być taka ;**










Ehh...;(



niedziela, 18 grudnia 2011

Ana......;(

Ehh dzisiaj SiE obżarłam jak świnia i znowu nic mi nie wychodzii Choleraa !     Jeszcze 6 dni do wigilii omgg a ja znowuu gruba beczka ! z rana ważyłam 47 ale pod koniec o godzinie 19 .00 nażarłam sie takk dużoo że teraz na wadze pokazuje 48 i ileś tam ale spox ,sprubuuje to nadrobić jak bym nie zjadła ehhh niewiem co we mnie wstapiło czuje sie okropnie a tak byłam blisko ahh sprubuje a raczej NIC JUTRO NIE ZJEM JAKBY GLODÓWKAA jednodniowa tylko sameee wodyy i herbaty odchudzajace więcej niccc ..AHH poprostuu  wyglondam jak orkaa ,eh a moje krzywe grube nogi to już koszmarrrr ..i wgll udaa okropnośiii ;( a najgorszeee wyżuty sumienia coś strasznegoo ..takk ich nienawidze szcególnie się objawiają gdy kłade sie spaćć ehh niwiem co juz z soba zrobić jest tylko jedno wyjściee poniedziałek i wtorek zero jedzenia zeroo poprostuu nicc musze wytzrymać muszee , muszee dac radee


Musze dac radeee Jak chce być taka : 











 ''






Jednak cały czass natykam na porażki..; (





















sobota, 17 grudnia 2011

,, Quad me nutrit, ,me destruit ''- Co Mnie żywi niszczy Mnie.

Śmierć

Najpierw patrzysz w lustro,źle ci z tym co widzisz.

Każdego milimetra swego ciała się wstydzisz.
Walczysz z tym rok, pięć, aż padasz z sił zupełnie.
Pocisz się i trudzisz, starasz tak niezmiernie.
Ciągłe te ćwiczenia i ciągłe przysięgi, wyżeczenia.
I jeśli zjesz choć trochę,wyrzuty sumienia.
To dręczy,męczy,boli,kiedy patrzysz na inne,
zajadające batony,czekoladę.
Od tak niewinnie.
To zmienia się w obsesję,obsesję niejedzenia.
I kiedy się oglądasz, tracisz ideę istnienia.
Żyjesz tylko po to,aby się odchudzać.
Do ciągłej pracy organizm pobudzać.
Do tego tabletki wciąż przedawkowane.
Wypadają włosy tak sfatygowane.
Nieodżywiona, niszczy się też cera.
Wyglądasz zaraz jak zza światów sfera.
Lecz Tobie jest z tym dobrze.
Bo chudniesz co nie miara.
Już połowa wagi zrzucona będzie zaraz.
Ważysz już czterdzieści przy wzroście 160.
Ten sukces cię przerasta,a efekty cieszą.
Nikogo nie słuchasz, że wyglądasz strasznie.
Przecież o to ci chodziło no o to,no właśnie.
Jednak to za mało,znów w dwa dni pięc kilo.
Idziesz ulicą,tak lekko,że aż miło.
Lecz jeszcze to za mało,brniesz w dalsze odchudzanie.
Nie słuchasz mamy,koleżanek,poprostu gwiżdżesz na nie.
Aż w końcu nic nie jesz,tak ci z tym dobrze.
Nic nie czujesz i nie wiesz,że niedaleko twój pogrzeb.
Nie możesz wejść po schodach,bo ciemno przed oczami.
Tak bardzo jest ci ciężko i padasz z zakupami.
A w siatkach tylko sok i dwa litry wody.
Starczyło by na miesiąc,tylko dla ochłody...
Gdy budzisz się w szpitalu lekarze każą jeść.
A Ty nadal nie chcesz, bo gruba i cześć.
A 40 kilo na wadze,a w lustrze widzisz grubą.
Skóra na Twych kościach dla Ciebie była chlubą.
I nie jesz nadal nic,aż w końcu słabniesz całkiem.
Słaniasz się w ramiona matki,swoim drobnym ciałkiem.
I tylko jeszcze mówisz tak dobrze mi było.
Szkoda tylko,że tak szybko się skończyło

















Śmierć Anorektyczki

Ona tam stoi i oczom nie wierzy.
Swoją chudą reką,centymetry mierzy.
I mówi do siebie ty gruba krowo !!!
I wcale nie wie,że to jest chorobą.
Ciągle wyrzuca otyłość sobie.
Nawet nie pomysli,że obudzi sie w grobie.
21 lat już,sobie liczy a waży 35kg.
Biedna sie przeliczy.
Wciąż mówi sobie jeszcze troszeczkę.
Chce schudnąć przynajmniej,jeszcze piateczkę.
Słyszy pukanie,lecz nie otwiera.
Za gruba jestem,jasna cholera.
I nagle ciemnośc,mrok ją ogarnia.
Wchodzi mężczyzna,włosy odgarnia ...
Kilka lat pózniej,ten sam mężczyzna.
Wraca do miasta,gdzie ziemia żyzna.
Idzie na cmientarz,siada i klęka.
W jego serduszku jakaś nitka pęka.
Patrzy dookoła,sobie wspomina.
Te chwile wspólne obok komina.
Przez chorobę nie pamiętała,że kiedyś się z nim umawiała.
A on tak siedzi,patrzy na zdjecie.
Łza płynie wolno,w sercu ma cięcie.
I patrzy na zdjęcie,a na nim ... tyczka.
Bo jego ukochana,to była anorektyczka ...




Ana

Zrodzona ze wstretu,dziewczącej naiwności w oczach,wtargneła uporczywie w myśli.Opętała duszę.
Zna me pragnienie,przecież ją stworzyłam... Żąda:grobowej wierności.
Daje:spełnione marzenie.
Jest tkaniną która wciąż przylega,czasami wyrywa sie ze środka,wołając o uwolnienie...Gdy tylko się oddalę woła rozpaczliwie,wita mnie w odbiciu,namowia do krainy złudzeń...Cicha mordeńczymi,przyjaciółka.Uczy dobra i zła na nowo,sieje ziarno śmierci,czeka aż wyrośnie.Pod postacią liczb skrada sie w moje serce...
Nie kocha nikogo,a jest uwielbiana...
Czaruje marzeniem motyla,prosto w oczy grzeszy kłamstwem,zwodzi urodą,wdzięcznie atakuje z gazet...
Jest całym moim życiem.

 




Zraniona

Lato się zbliżało, piękna była pogoda.
Nad wodę chciała sie wybrać pewna dziewczyna młoda.
Więc mówi do swego chłopaka,chodźmy na basen.
Już dawno nie byliśmy tam razem.
Z początku chłopak nic nie odpowiedziaŁ.
Ale potem z takim tekstem jej wyleciał.
Dziewczyno, czy ty nic nie jarzysz??
Popatrz na siebie,ile ty ważysz!
Chcesz się tak pokazać w bikini?
Ty lepiej nie ubieraj nawet mini!
To był dla niej cios w samo serce.
Nie mogła juz tego słuchać więcej.
Pobiegła do domu, długo przed lustrem stała.
I patrząc na swoje odbicie strasznie płakała.
Zrozumiała bowiem, że jej chłopak prawdę mówił.
Zdziwiła się, że ją w ogóle jeszcze lubił.
Postanowiła się odchudzać i głodzić.
Żeby móc na basen z ukochanym chodzić.
Prawie nic nie jadła, wodę tylko piła.
Była słaba, obolała, ledwo biedna żyła.
Znajomi sie o nią bardzo martwili.
Częstowli ją jedzeniem, byli dla niej mili.
Ale ona sięgała granic wytrzymałości.
Myślała.to wszystko dla mej miłości.
Jednak pewnego dnia nie wytrzymała.
I na korytarzu w szkole zemdlała.
Dziewczyna trafiła do szpitala.
Niewiele już przed soba życia miała.
Jej skrajnie wycieńczony organizm.
Przerwał cały pracy mechanizm.
Nagle tragedia, rodzina nie wierzy.
Piękna ta dziewczyna już w kostnicy leży.
Szybuje teraz w górę, daleko na niebiosa.
A w jej kartotece wpisano diagnozę,anorexia nervosa... 







Anorexja

Witaj,znów się spotykamy.
Tym razem znasz drogę do mojego domu.
Proszę wejdź...
Skoro na razie nie znam innego rozwiązania.
Tylko znów nie nabałagań.
Jak widzisz wszystko jest posprzątane i poukładane.
Porządki po tobie zajęły mi dużo czasu.
Teraz nie jest tak czysto jak kiedyś.
Nie proszę o rozgoszczenia.
I tak będziesz spać w moim łóżku.
Używać mojej szczoteczki do zębów...
Tylko nie zrób mi krzywdy większej niż zawsze.
Boję się tego kim jesteś.
Ale słucham,ciebie te głosy zbyt głęboko utkwiły we mnie.
W końcu jesteśmy rodziną...

 







Zmieniona

Kiedyś to była inna dziewczyna.

Chodziła na randki,spacery,do kina.
Nie bała się świtu,ani ciemności.
Chwytała w dłonie chwile radości.
Nie martwiła się o swoją dole.
Lecz nie wiedziala że straci kontrole.
Pisała wiersze,potem przestała.
Kiedy ta wskazówka za dużo wskazała.
Nie chce już jeść,nie chce pić.
Nie chce na siebie patrzeć,nie chce tak żyć.
Chce tylko znowu być z powrotem.
Ćwiczy w męczarniach zlana potem.
Patrzy na siebie z wielka odrazą.
Wierna pięknym i chudym obrazom.
Daje z siebie wszystko,nie chce się poddać.
Chce tylko zwrócic czego zapomniała oddać.
I marzy,że wreszcie obudzi się o świcie.
Wpatrzona w swe nowe i piękne odbicie..






Mój Świat

Mój świat,mój jedyny w kryształowym królestwie.
W nim na zawsze pozostanę bez poczucia winy.
Schowam sobie,to co moje.
Zamykając bramę świata.
Ujrzę ciebie,twoja bliskość.
Mocno chwycę cię za rękę,ukłon wielki tobie oddam.
A Ty niczym niewzruszona,spojrzysz na mnie boskim wzrokiem.
Ty odsłonisz swoje ciało,ja zobaczę srebrne kości.
I zapragnę być tą samą,piękną sobą bez miłości,
bez poczucia ciągłych grzechów zimna,dumna aż po ości.
Zyskam wiarę i nadzieję.
W wyobraźni będę kimś.
I z zapałem wielkim zechcę mieć kontrole nad jedzeniem.
Dążyć będę do perfekcji, niczym ciągle niewzruszona.
Sama sobie,nie dla innych ideałem oślepiona.
Martwe liście spadną z drzewa.
Ty osuszysz łzy z policzka.
I ostatnią kroplą siły już na zawszę zacznę znikać...
Serce zwolni swoją pracę,ciało zacznie tracić ciepło.
Lecz Ty w głowie ciągle będziesz...
Znikam po kawałku.
Lecz nie sama umrę dzisiaj.
Dusza moja,przezroczysta, zacznie sypać się drobniutko.
A ja dumna i szczęśliwa widząc przed oczami diabła.
Powiem głośno i wyraźnie koniec życia,już za późno!



Sama Prawda

1.Każdy dodatkowy kilogram sprawia,że stajesz się brzydka,nieatrakcyjna,do niczego, nielubiana...
2.Każdy kilogram,z którym się pożegnasz sprawi, że będziesz szczęśliwa, lekka i bez wyrzutów sumienia.
3.Ana to twoja najlepsza przyjaciółka.
Daje Ci możliwość bycia piękną i szczęśliwą!
4.Aby sprawdzić swój charakter i silną wolę musisz przestać jeść,przestać myśleć o jedzeniu!!!
5.Będziesz wartościowa,wtedy i tylko wtedy,gdy staniesz się szczupła,chuda-piękna.
6.Sama wiesz jak ludzie patrzą na grubych, obleśnie otyłych ludzi,przecież nie chcesz być tak postrzegana!
7.Nie chcesz słyszeć śmiechów za plecami i dogryzania szczupłych koleżanek.
8.Musisz udowodnić wszystkim,jaka jesteś silna i jaka jesteś naprawdę piękna, bez tych wszystkich wałków na brzuchu,trzęsących się ud i pośladków, obrzydliwych opon na biodrach,bez nich byłoby ci lepiej. 






Chyba Anoreksja


To chyba anoreksja,nie wiem powiem
szczerze...
Czy zjadłeś me uczucia na śniadanie,
polałeś je naiwnością...
Tak się zastanawiam czy udławiłeś się jedząc
kęsy grzechu.
Samotnie odchudzam się z marzeń...
Wiesz... To chyba anoreksja..






Skłócona Z Ciałem

Jestem motylem bez koloru i skrzydeł ...
Promykiem uśpionym przez noc...
Ptakiem niezdolnym by lecieć...
Liściem sponiewieranym przez wiatr...
Aniołem niegdyś tak boskim,wyrwanym z ramion samego boga...
Wijąc się spętana łańcuchami bólu,cicho pojekując...
Ciało przeszyte cierpieniem,naznaczone męką...
Stoisz nade mną tak niemy ...
Mój krzyk jak słodki nektar uzdrowia twą duszę.
By uśmierzyć ból piekielny.
Jednym słowem,ruchem ręki dobijasz mnie by poczuć się znów niewinnym...
A ja spłone pochłonięta przez własny umysł...
Skłócona z ciałem.

Chude jest piękne ,a grube musi schudnąć ..; (

  • *JESTEŚ TYM CO ZJADASZ* 
  • *KALORIE NIE SĄ W STANIE CIĘ USZCZĘŚLIWIĆ*


  • *WSZYSTKO CZEGO NIE ZJESZ SPRAWIA ŻE JESTEŚ
  • BLIŻEJ IDEAŁU*


  • *TY DECYDUJESZ CO WŁOŻYSZ DO UST*


  • *CO MNIE ŻYWI NISZCZY MNIE*


  • *PORAŻKA NIE WCHODZI W RACHUBĘ*


  • *POMIMO WSZYSTKICH ZŁYCH DNI DOJDĘ TAM I WYGRAM*


  • *NIE WOLNO MI CHCIEĆ*


  • *DAM RADĘ*


  • *SŁABY JEST TEN KTO GODZI SIĘ Z KLĘSKĄ*


  • *NIENAWIDZISZ JEDZENIA, KOCHASZ GŁÓD*


  • *JEDZENIE SPRAWI, ŻE UTYJESZ. KAŻDE JEDZENIE TUCZY*


  • *NIE PŁACZ. PŁacz POKAZUJE, ŻE NIE MASZ NAD SOBĄ KONTROLI*


      • *WAGA NIGDY NIE KŁAMIE, CO WIĘCEJ - TO ONA JEST ODZWIERCIEDLENIEM TWOICH SUKCESÓW I PORAŻEK KAŻDEGO DNIA.WAŻ SIĘ KAŻDEGO DNIA, NAJLEPIEJ NACZCZO I O TEJ SAMEJ PORZE*    
      •  
      •  
      •  
      •  
      •  MoTTA 
'nienawidzę siebie'
• 'nie wolno mi chcieć'
• 'jedz mniej, waż mniej'
• 'jesteś tym, co zjadasz';
• 'wierzę w potęgę kontroli'
• 'chuda znaczy szczęśliwa'
• 'chuda jak słomka cizia blond'
• 'jedzenie jest moim wrogiem'
• 'nie zaczynaj. trudno skończyć'
• 'porażka nie wchodzi w rachubę'
• 'nie rezygnuj ze szczupłej sylwetki'
• 'nie jest nikim wyjątkowym póki je'
• 'jedzmy mniej, aby inni mieli więcej'
• 'wierzę w perfekcję i chcę ją osiągnąć'
• 'zatracić poczucie własnych ograniczeń'
• 'kalorie nie są w stanie cię uszczęśliwić'
• 'za gruba dla chudych, a dla grubych za chuda'
• 'wierzę w piekło bo czasem mam wrażenie, że w nim żyję'
• 'quod me nutrit, me destruit' - co mnie żywi, niszczy mnie
• 'wszystko jedno, gdzie się żyje. raz się chudnie, raz się tyje'
• 'waga jest wskaźnikiem moich codziennych sukcesów i porażek'
• 'i zdaję sobie sprawę, że wystarczy jeden krok by zabić siebie w sobie'

2.  ZaSaDy..; )

 1# Musisz pokochac głód.
#2 Waga
Waga nigdy nie kłamie, co więcej - to ona jest odzwierciedleniem Twoich sukcesów i porażek każdego dnia. Waż się każdego dnia, najlepiej na czczo i o tej samej porze. Jesli wskazówka wagi podskoczy w górę, zrezygnuj tego dnia z kolacji. Oczywiscie wahania o 1-2 kg sa w tzw. normie. To skutek przejsciowego zatrzymania wody w organizmie.
#3 Wymiary
Mierzymy się co tydzień lub dwa. Biust, talia, biodra.
#4 Cele
Wyznacz sobie realne cele i dšż do nich. Nie zapominaj o nagrodach, to ważne.
#5 Kalorie
Kalorie sa jednym z najważniejszych punktów diety, powinnas kontrolować ilosć spożytych/spalonych w cišgu dnia kalorii. Najlepiej wszystko zapisuj, będš Ci do tego potrzebne tabelki kaloryczne i zwykły zeszyt...
#6 Dieta Ustal przede wszystkim system swojej diety. To znaczy załóż sobie np. że będziesz ograniczać tłuszcz, albo jeść tylko produkty bogate w białko i błonnik.
#7 Menu
Stopniowo wykreslaj ze swojego jadłospisu tłuszcze, uważaj na węglowodany. Dla ułatwienia możesz zrobić sobie listę rzeczy, które jesz.
#8 Thinspiracje
To moga być zdjęcia, fragmenty piosenek, dosłownie cokolwiek, co mogłoby Cię zmotywować w dšżeniu do celu.
#9 Lustro
Spójrz w lustro i powiedz sobie, że jestes gruba. Nie wierz w to, co mówiš inni. Ogladaj zdjęcia chudych dziewczyn i zostań taka jak one. Nie mysl o jedzeniu, nie jedz. Jedzenie sprawi, że utyjesz. Każde jedzenie tuczy. Pij dużo wody. Przymierzaj ubrania o dwa numery za małe, zmotywuje Cię to do niejedzenia, by do nich schudnść. I nie płacz. Płacz pokazuje, że nie masz nad sobś kontrolię.
#10 W dążeniu do ideału...
Miej zawsze doskonały makijaż, idealną fryzurę, dokładnie wysprzątany pokój, najlepsze notatki, oceny i tak dalej. W ogóle staraj się być najlepsza we wszystkim, co robisz. Kontrola nad sobš pomoże Ci to osišgnšć.
#11 Bransoletki
To nasz symbol, nieoficjalny znak rozpoznawczy dla wtajemniczonych. Kolor czerwony oznacza anoreksję, fioletowy - bulimię. Jeśli kiedykolwiek spotkasz drugš takš osobę, popatrz jej prosto w oczy i uśmiechnij się. Ona zrozumie.
#12 Nasza tajemnica
Nie mów nikomu...

*********************************************

* ile bys nie zjadla to i tak będziesz mieć wyrzuty sumienia
* jedzenie jest zle, jest oznaka slabosci * nie istnieje cos takiego jak idealna waga. Ile bys nie wazyla, zawsze jest za duzo
* jeżeli zdarzy się "wpadka" musisz pozbyc się tego co zjadlas
* Nigdy nie jestes "zbyt" chuda. * Bycie chuda i niejedzenie sa dowodami prawdziwej sily. * Będziesz się glodzila i robila wszystko co w twojej mocy, aby wygladac coraz szczuplej. * Bycie chuda jest wazniejsze od bycia zdrowa.
* Musisz znienawidzic jedzenie i pokochac glod
* Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.
* Nie będziesz jadła bez poczucia winy.
* Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to.
* To proste: chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze - złe.
* Bycie chudą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli.
* Wierzę w potęgę kontroli, która jako jedyna może wnieść porządek w chaos, którym jest mój świat. * Wierzę w perfekcję i chcę ją osiągnąć. * Wiem, że waga jest wskaźnikiem moich codziennych sukcesów i porażek.
* Wierzę w piekło, bo czasami mam wrażenie, że w nim żyję.







Nasza piramidkaa




'




























Thinspiracje ...;)






















































































Być Motylkiem...***.*.*.*.

Dekalog ...; (

 1.Jeśli nie jesteś chuda to ,
znaczy,że nie jesteś  atrakcyjna.
2.Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.

3.Będziesz się głodziła i robiła wszystko co w twojej mocy,aby wyglądać coraz szczuplej.
4.Nie będziesz jadła bez poczucia winy.
5.Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to.
6.Będziesz liczyła każdą kalorię i ograniczała ich ilość.
7.Najważniejsze jest to,co mówi waga.
8.To proste,chudnięcie jest dobre,a przybieranie na wadze,złe.
9.Nigdy nie jesteś zbyt chuda.
10.Bycie chudą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli 






  • Być chuda dla pewności siebie.
  • Być chuda dla samej siebie.
  • Być chuda dla kontroli nad sobą.
  • Być chuda dla wszystkich wokół.
  • Być chuda dla myśli.
  • Być chuda dla śmierci
  • Dla życia
  • Dla roślin i zwierząt
  • Być chuda dla uśmiechów ludzi zachwyconych chudością.
  • Dla moich uśmiechów.
  • Dla mocy, którą będę posiadać.
  • Dla lekkości
  • Być chuda dla gracji, uwielbienia
  • Być chuda dla bycia

 
 ThInSpIrAcJe..;)