Być Motylkiem...***.*.*.*.

Być Motylkiem...***.*.*.*.
;)

czwartek, 5 kwietnia 2012

Dobra do roboty ; // boże co ja sobie myslałam żrąć wafle ryzowe co chwile  żeby zaspokoić głód , przeciez kiedyś go kochalam a moja najniższa waga 46 kg boże co ze mną jest już zero motywacji , upadam coraz bardziej to okropne,.,, ; // ehhh  boże to bezsens jakiś , jak ja moglam dopuścić żeby było  53 na wadze , koniec z tym ...od jutra kupe thinspiracji i 200 ileś kcal woda i mnultum ćwiczeń , a z rana bieganie po schodach <3 i brzuszki to okropne umieram z tymi myślami obsypują mi głowe calymi dniami , nie nawidze napadów ; /

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz